Miasta stawiają na elektryczne autobusy. Nowe przepisy zmuszają samorządy do zmian w transporcie
Od nowego roku polskie miasta muszą kupować wyłącznie bezemisyjne autobusy. To oznacza ogromne inwestycje w tabor i infrastrukturę, ale też szansę na czystsze powietrze w centrum miast.
Przepisy wymuszają zmianę w transporcie publicznym
Od 1 stycznia 2026 roku nowe zamówienia na autobusy miejskie w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców muszą dotyczyć wyłącznie pojazdów zeroemisyjnych. To znaczący przełom w polityce transportowej polskich samorządów, które teraz muszą przebudować całą strategie zakupów flotowych i przygotować infrastrukturę do obsługi elektrycznych i wodorowych autobusów.
Nowela ustawy o elektromobilności wprowadziła wymóg zakupu wyłącznie autobusów zeroemisyjnych przez miasta powyżej 100 tys. mieszkańców, co znacząco wpłynie na sposób planowania inwestycji w transport publiczny i rozwój flot autobusowych w Polsce. Jednak dla wielu samorządów nie jest to zapowiedź rewolucji, lecz formalne potwierdzenie kierunku, który obrali już wcześniej.
Białystok i Łódź wiodą elektryczną transformację
Największe miasta już realizują ambitne plany. Białystok zakontraktował łącznie 60 autobusów elektrycznych Yutong U12, z czego 30 trafi do miasta w czerwcu 2026 roku, wartość zamówienia to blisko 79 mln zł brutto, natomiast cały projekt, wraz z infrastrukturą, przekracza 153 mln zł. To ogromna inwestycja dla miasta, która zmieni oblicze miejskiej komunikacji.
Po finalizacji dostaw Białystok będzie dysponował 110 autobusami elektrycznymi, stanowiącymi prawie jedną trzecią całej floty miejskiej. To pokazuje skalę transformacji, jaką przechodzą polskie ośrodki.
MPK Łódź realizuje kontrakt na 36 autobusów elektrycznych, w tym 22 przegubowe. Łódź, podobnie jak inne metropolie, inwestuje znaczące środki w ekologizację komunikacji miejskiej.
Zmiana nie stanowi niespodzianki dla branży
Zmiany legislacyjne nie są rewolucją, lecz formalnym domknięciem procesu, który od kilku lat obserwujemy w polskim transporcie publicznym, duże miasta już dziś planują zakupy autobusów elektrycznych z myślą o kolejnych latach, a nowe przepisy eliminują niepewność prawną i jasno wyznaczają kierunek rozwoju.
Coraz częściej elektryczne autobusy przestają być dodatkiem, a zaczynają stanowić znaczącą część miejskich flot, w Krakowie po zakończeniu obecnych dostaw będą odpowiadały za około 25 proc. taboru autobusowego, we Wrocławiu, niemal 9 proc.
Kluczowe znaczenie infrastruktury ładowania
Choć przepisy są jednoznaczne, autobusy zeroemisyjne oznaczają wyższe nakłady inwestycyjne, konieczność budowy lub rozbudowy infrastruktury, a zakupy autobusów zeroemisyjnych staną się normą, co przełoży się na przyspieszenie elektryfikacji flot, wzrost znaczenia infrastruktury ładowania i większą konkurencję w segmencie BEV i FCEV.
Samorządy muszą zatem nie tylko wyłożyć pieniądze na same pojazdy, ale również zainwestować w stacje ładowania, co dodatkowo zwiększa całkowity koszt przedsięwzięcia. Celem tych regulacji jest zmniejszenie poziomu emisji szkodliwych substancji i poprawa stanu powietrza w polskich miastach, a także stymulowanie rozwoju energetyki odnawialnej oraz rozbudowy infrastruktury ładowania.
Wsparcie z funduszy unijnych wspiera elektryfikację
Do końca kwietnia można składać wnioski o dofinansowanie na zakup autobusów elektrycznych i wodorowych oraz trolejbusów, łączna pula środków przeznaczonych na ten cel z unijnego programu FEnIKS to 700 mln zł. To znaczące wsparcie dla samorządów, choć wciąż niewystarczające wobec skali potrzeb.
Dostarczono już 762 nowe, zeroemisyjne autobusy w całej Polsce oraz 120 tramwajów, które będą służyć mieszkańcom Bydgoszczy, Krakowa, Poznania i Wrocławia. Procesy zakupowe przyspieszają, a liczba nowych pojazdów na ulicach polskich miast rośnie z miesiąca na miesiąc.
Przykład Wieliczki pokazuje, że nawet mniejsze miasta wciąż znajdują fundusze na transformację. 10 lipca 2026 r. poinformowano o przyznaniu Gminie Wieliczka ponad 18 mln zł dofinansowania na zakup autobusów elektrycznych i budowę infrastruktury do ich obsługi, całe przedsięwzięcie ma wartość przekraczającą 26 mln zł, do Wieliczki trafi pięć autobusów elektrycznych, jeden 12-metrowy oraz cztery 10-metrowe.
Praktyczne wyzwania dla samorządów
Dla samorządów oznacza to konieczność podejmowania decyzji zakupowych w oparciu nie tylko o cenę, ale przede wszystkim o jakość, dostępność technologii, certyfikację oraz realne doświadczenia z eksploatacji. To znacznie komplikuje procesy przetargowe, ale jednocześnie powinno prowadzić do wyboru wiarygodnych rozwiązań.
Kluczowe będzie jednak tempo inwestycji w infrastrukturę oraz dostępność finansowania, bez nich nawet najlepsze regulacje pozostaną trudne do wdrożenia w praktyce. Samorządy stają zatem przed poważnym wyzwaniem czasowym, aby do końca okresu przejściowego zdążyć z niezbędnymi przygotowaniami.
Elektryfikacja transportu publicznego w Polsce przyspieszą, lecz to proces wymagający nie tylko pieniędzy, ale również planowania, koordynacji z dostawcami i wsparcia na poziomie centralnym. Dla mieszkańców miast oznacza to w perspektywie czystszy transport i mniej zanieczyszczenia powietrza w centrach miast.



