Piątek, 17 lipca 2026
GM Gazeta Miejscowa Twoje miasto, Twoje sprawy
Biznes

Reforma rynku pracy rusza 8 lipca. Ile zapłacą pracodawcy za sztuczne umowy zlecenia?

Od 8 lipca wchodzi w życie reforma Państwowej Inspekcji Pracy, która pozwoli inspektor om zmieniać umowy cywilnoprawne na umowy o pracę. Pracodawcy narażeni są na grzywny do 90 tys. zł za pozorne samozatrudnienie.

Reforma rynku pracy rusza 8 lipca. Ile zapłacą pracodawcy za sztuczne umowy zlecenia?
Fot. www.kaboompics.com / Pexels
Zaczynam wyszukiwanie aktualnych tematów gospodarczych z Polski.Mam już bogaty materiał. Wybierają temat aktualny, poparty wiarygodnymi źródłami: reformę rynku pracy, która wchodzi w życie 8 lipca 2026 (czyli za kilka dni od dzisiaj, 17 lipca). To świeży, konkretny temat z istotnymi skutkami dla pracodawców i pracowników.

PIP dostanie nowe moce. Pozorne umowy zlecenia już niedługo mogą się nie opłacać

Od 8 lipca cały rynek pracy czeka rewolucja. Polska reforma rynku pracy, którą przywita się w połowie lipca, będzie jedną z największych zmian dla pracodawców i pracowników od lat. Nowe uprawnienia PIP będą dotyczyć niezgodnych z prawem praktyk zastępowania stosunku pracy innym stosunkiem prawnym, na przykład zleceniem.

Dla biznesu oznacza to rzeczywisty koniec ery, w której pracodawcy mogli bez konsekwencji angażować pracowników na pozorne umowy cywilnoprawne czy umowy B2B. Szacuje się, że około 160 tys. umów B2B to fikcyjne samozatrudnienie, które mogą teraz stanąć przed zmianą na umowy o pracę.

Jak zmienia się procedura. Inspektor wyda polecenie, a pracodawca musi się podporządkować

W skrócie, inspektor w trakcie kontroli wyda pracodawcy polecenie zmiany rodzaju umowy, a jeśli się nie zastosuje, okręgowy inspektor pracy będzie miał dwie możliwości: wydać decyzję zmieniającą lub wystąpić z pozwem o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Nowa procedura oznacza znaczne przyspieszenie rozpatrywania spraw. Dotychczasowe sądowe procesy mogły trwać latami, teraz decyzja inspektora pracy może wejść w życie już w ciągu tygodni. Decyzja będzie wywoływać skutki od momentu jej wydania, lecz nie będzie miała rygoru natychmiastowej wykonalności.

Kary dla pracodawców. Do 90 tys. zł grzywny za każde naruszenie

Sankcje to najistotniejszy element reformy dla przedsiębiorców. Celem reformy jest przede wszystkim uszczelnienie systemu i ograniczenie nadużyć, za które grozi kara grzywny w wysokości nawet 90 tys. zł w przypadku uporczywego lub kwalifikowanego naruszenia.

Formalnie taką grzywnę dostaje konkretna osoba, pracodawca będący osobą fizyczną albo osoba działająca w imieniu pracodawcy, na przykład członek zarządu, dyrektor HR, osoba z kadr, kierownik czy inna osoba odpowiedzialna za dany obszar. To oznacza, że odpowiedzialność sięga konkretnych osób w strukcie firmy, a nie abstrakcyjnie podmiotu gospodarczego.

PIP skupi się na skargach pracowników. Duża skala kontroli już od 2027 r.

Do końca 2026 r. PIP skupi się na skargach pracowników, a kontrole planowe zaczną się w 2027 r. Nowy Główny Inspektor Pracy zapowiada, że każda skarga w zakresie pozornych umów B2B i cywilnoprawnych będzie skrupulatnie sprawdzana.

To oznacza, że w najbliższych miesiącach może się okazać, iż pracodawcy otrzymają wiele zawiadomień od pracowników, którzy chcą formalnego umowienia swojej pracy. Liczba skarg już jest wysoka, a reforma tylko je podsyci. Już teraz jest wiele skarg od pracowników i spodziewane jest dalsze utrzymywanie się ich na wysokim poziomie.

Dla pracowników to szansa. Bezpieczeństwo społeczne zamiast gotówki na rękę

Pracownicy, którzy pracują na umowach cywilnoprawnych, nie mają dostępu do wielu świadczeń. Brak ubezpieczenia społecznego, brak prawa do zasiłku dla bezrobotnych, brak naliczania stażu pracy na emeryturę. Reforma pozwoli milionom Polaków na przejście na pełne umowy o pracę z wszystkimi wynikającymi z tego obowiązkami, ale i prawami pracodawcy.

Nowe przepisy nie zmieniają definicji stosunku pracy i nie tworzą nowych kategorii zatrudnienia, nie oznaczają też delegalizacji umów cywilnoprawnych czy samozatrudnienia. Chodzi o to, żeby eliminować pozorne zatrudnienie, a nie całkowicie zakazywać elastycznych form współpracy.

Co czeka pracodawców. Przygotowanie się do zmian nie trwa już długo

Pracodawcy mają teraz kilka dni na przeanalizowanie swoich umów, szczególnie tych zawartych z pracownikami, którzy mogą skargę złożyć. Wiele firm już przygotowuje się do przejścia, ale bez planowych kontroli do końca roku będzie to proces bardziej reaktywny, niż proaktywny.

Procedura ta ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki. Skala kontroli PIP po reformie może być znacząca, dlatego przedsiębiorcy powinni już teraz dokonać audytu swoich relacji zatrudnieniowych i przygotować się na możliwe zmieniani umów zawartych z pracownikami zajmującymi faktycznie stanowiska pracownicze.

Przychylnie czy nie, reforma rynku pracy to znak czasu, że polska gospodarka chce bardziej formalnych, przejrzystych relacji biznesowych, a pracownicy chcą bezpieczeństwa i ochrony, którą daje umowa o pracę.

KL

Katarzyna Lewandowska

Biznes i gospodarka

Śledzi lokalny rynek, firmy i ceny.

Wszystkie teksty autora →

Bądź na bieżąco

Najważniejsze informacje z miasta i regionu prosto na Twój e-mail. Bez spamu, możesz wypisać się w każdej chwili.