Piątek, 10 lipca 2026
GM Gazeta Miejscowa Twoje miasto, Twoje sprawy
Biznes

Stopy procentowe bez zmian. RPP czeka, a kredytobiorcy liczą na dobre wieści

Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopy procentowe na poziomie 3,75 proc. na posiedzeniu w dniach 7-8 lipca. To oznacza, że raty kredytów hipotecznych nie zmienią się w najbliższym czasie, choć inflacja stopniowo spada.

Stopy procentowe bez zmian. RPP czeka, a kredytobiorcy liczą na dobre wieści
Fot. Jakub Zerdzicki / Pexels
Zadam kilka zapytań, aby znaleźć aktualne tematy gospodarcze godne artykułu.Na podstawie zgromadzonych informacji mam solidne materiały do napisania artykułu. Widzę kilka ważnych, aktualnych tematów do wyboru: 1. Decyzja RPP z 7-8 lipca (utrzymanie stóp procentowych) - bardzo świeże 2. Rosnące bezrobocie pomimo sezonu letniego 3. Boom inwestycyjny w Polsce 4. KGHM planuje ogromne inwestycje Wybiorę temat o stopy procentowych RPP z lipca, bo to jest najbliższe czasowo (2 dni temu) i ma wpływ na sytuację kredytobiorców.

RPP czeka, kredytobiorcy czekają

W dniach 7-8 lipca 2026 r. miało miejsce posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, na którym podjęto decyzję o utrzymaniu stóp procentowych NBP na niezmienionym poziomie. Podstawowa stopa referencyjna nadal utrzymuje się na poziomie 3,75 proc. Decyzja nie była zaskoczeniem dla ekonomistów ani dla środowiska biznesu. Ekonomiści wskazywali, że RPP pozostawi stopy na niezmienionym poziomie, a taki scenariusz może utrzymać się do końca 2026 roku, a nawet w 2027 roku.

Dla milionów Polaków, którzy spłacają kredyty hipoteczne, oznacza to, że ich miesięczne raty nie ulegną zmianie w lipcu. Wielu z nich liczył na obniżkę, szczególnie biorąc pod uwagę, że inflacja zaczyna spadać. Jednak rzeczywistość okazuje się bardziej skomplikowana.

Inflacja spada, ale presja pozostaje

Roczna dynamika cen znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 2,4 – 3,3% w 2026 r. (wobec 1,6 – 2,9% w projekcji z marca br.), wynika z najnowszej projekcji NBP. Wydawać by się mogło, że spadająca inflacja powinna prowadzić do obniżek stóp. Tymczasem Rada zajmuje stanowisko czekające.

Kluczowym argumentem przeciwko obniżce jest nowa projekcja inflacji. Choć w dłuższym terminie wzrost cen ma wracać do celu wyznaczonego przez Narodowy Bank Polski, najbliższe miesiące nie zapowiadają szybkiego uspokojenia sytuacji. Do tego dochodzi druga przeszkoda, związana z dynamiką gospodarcze.

Gospodarka przyspieszać będzie, a to stanowi problem

Polska gospodarka ma w najbliższych miesiącach przyspieszać, a to zwykle nie sprzyja obniżaniu stóp procentowych. Gdy rośnie aktywność gospodarcza i utrzymuje się presja inflacyjna, bank centralny jest bardziej ostrożny z luzowaniem polityki pieniężnej. Ta logika przyświeca obecnie decyzjom RPP.

Roczne tempo wzrostu PKB według projekcji znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,0 – 4,4% w 2026 r. To solidny wzrost, który wspiera gospodarczą aktywność, ale jednocześnie wymaga ostrożności w polityce pieniężnej.

Kiedy mogą przyjść obniżki?

Dla tych, którzy nadzieję wiążą z obniżkami w bieżącym roku, wiadomość nie jest optymistyczna. Choć całkowicie nie można wykluczyć cięcia stóp w kolejnych miesiącach, eksperci nie są optymistami. Piotr Bielski ocenia prawdopodobieństwo obniżki jeszcze w tym roku na zaledwie 20–25 proc.

Scenariuszem bazowym pozostaje utrzymanie obecnego poziomu stóp procentowych. Oznacza to, że osoby spłacające kredyty nie powinny liczą na zmianę rat w najbliższych miesiącach. Bardziej realistyczny scenariusz zakłada potencjalne obniżki dopiero w przyszłym roku, jeśli będą do tego przesłanki.

Co powinni wiedzieć kredytobiorcy?

Obecna sytuacja to trzeba odebrać jako sygnał do podjęcia decyzji finansowych. Jeśli planujesz zaciągnięcie kredytu hipotecznego lub zastanawiasz się nad refinansowaniem istniejącej pożyczki, bieżące stopy na poziomie 3,75 proc. mogą być punktem odniesienia na najbliższe miesiące. Czekanie na obniżki może się okazać nieuzasadnione, zwłaszcza jeśli perspektywa nie zmieni się aż do wiosny 2027 roku.

Rada Polityki Pieniężnej konsekwentnie wybrała ścieżkę czekania, wspieraną danymi ekonomicznymi. Dla budżetów domowych oznacza to okres stabilności, ale bez możliwości szybkiej poprawy warunków spłaty kredytów. To rzeczywistość, z którą będą musiały pogodzić się miliony gospodarstw domowych w Polsce.

KL

Katarzyna Lewandowska

Biznes i gospodarka

Śledzi lokalny rynek, firmy i ceny.

Wszystkie teksty autora →

Bądź na bieżąco

Najważniejsze informacje z miasta i regionu prosto na Twój e-mail. Bez spamu, możesz wypisać się w każdej chwili.