Poniedziałek, 31 sierpnia 2026
GM Gazeta Miejscowa Twoje miasto, Twoje sprawy
Kraj

Turyści zapłacą, gminy zarobią. Tusk zmienia zasady opłaty turystycznej

Premier Donald Tusk zapowiedział przełomową zmianę w projekcie ustawy, która zmieni sposób zbierania pieniędzy od turystów w Polsce. Zamiast dzielić wpływy między samorządy i Polską Organizację Turystyczną, cała zebrana kwota trafi teraz bezpośrednio do gmin.

Turyści zapłacą, gminy zarobią. Tusk zmienia zasady opłaty turystycznej
Fot. Ryszard Zaleski / Pexels

Gminy zamiast Warszawy. Premier zmienia podział dochodów z opłaty turystycznej

Planowana opłata turystyczna, której część miała być przeznaczona na promocję turystyki, w całości zasili budżet gmin, zapowiedział premier Donald Tusk. Zmiana jest znacząca dla samorządów, szczególnie tych popularnych wśród podróżnych, i oznacza wyraźny zwrot w stronę lokalnych władz.

Podczas konferencji prasowej w Krakowie premier Donald Tusk zapowiedział istotną zmianę projektu ustawy o opłacie turystycznej. Premier Donald Tusk zapowiedział zmianę zasad podziału planowanej opłaty turystyczno-rekompensacyjnej, zamiast przewidzianych w projekcie 80 proc. samorządy miałyby otrzymywać całość wpływów.

Co wcześniej planowano, a co zmienia się teraz

Początkowe założenia projektu PSL-TD przewidywały, że gminy dostaną 80 procent wpływów, a pozostałe 20 procent zasili Polską Organizację Turystyczną. Teraz sytuacja się diametralnie zmienia. Pomysł, by 100 procent wpływów z planowanej w poselskim projekcie opłaty turystycznej trafiało do gmin poparł w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk, wspólnie z Moniką Piątkowską, kandydatką na prezydenta Krakowa, podkreślając, że wstępnie ustalił taką zmianę z ministrem finansów Andrzejem Domańskim.

Decyzja oznacza, że Polska Organizacja Turystyczna nie otrzyma żadnych środków z nowej daniny, choć jej rola w promocji Polski mogła być finansowana w inny sposób. Polska Organizacja Turystyczna nie otrzymuje obecnie wpływów z żadnych opłat ani podatków, wyjaśnia Ministerstwo Finansów, jednak poselski projekt ustawy zakłada, że do POT miałaby trafić część opłaty turystycznej, a premier Donald Tusk poparł pomysł, by całość wpływów z tego tytułu otrzymywały gminy.

Dlaczego gminy potrzebują tych pieniędzy

Premier Tusk zauważył, że opłata turystyczna szczególnie w Krakowie miałaby ogromny sens, a skoro miliony turystów z kraju i za granicy odwiedzają miasto każdego roku, to znaczy, że miasta ponoszą bardzo poważne ciężary, nie tylko zyski. Problem jest rzeczywisty. Kraków w 2024 r. odwiedziło 14,7 mln turystów, generując łącznie 6,5 mln noclegów.

Premier argumentował, że opłata powinna rekompensować samorządom wydatki ponoszone w związku z ruchem turystycznym. Chodzi o infrastrukturę, utrzymanie miejsc publicznych, transport, czy bezpieczeństwo, które są obciążone masowym ruchem odwiedzających.

Ile zapłacą turyści

Maksymalna stawka nie mogłaby przekroczyć 35 proc. minimalnej stawki godzinowej, co przy stawce 31,40 zł brutto w 2026 r. oznacza maksymalnie 10,99 zł od osoby za dobę. Rada gminy mogłaby wprowadzić opłatę turystyczną na swoim terenie, a obowiązek jej zapłaty dotyczyłby osób fizycznych przebywających w danej gminie dłużej niż dobę w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych, naliczaną za każdą rozpoczętą dobę pobytu.

Kto będzie zwolniony z opłaty

Opłata miałaby być pobierana od osób fizycznych przebywających w gminie dłużej niż jedną dobę, za każdą rozpoczętą dobę pobytu, zwolnione z niej byłyby osoby w szpitalach, dzieci do 16. roku życia oraz osoby, od których już pobierana jest opłata miejscowa lub uzdrowiskowa. Projektodawcy myśleli o ochronie najsłabszych i najbardziej regularnych odwiedzających.

Perspektywy dla gmin i turystyki

Dla samorządów byłoby to nowe źródło dochodów własnych, które mogłyby przeznaczać na rozwój infrastruktury turystycznej, transport, promocję, utrzymanie przestrzeni publicznej czy inne zadania związane z obsługą ruchu turystycznego. W rzeczywistości chodzi o to, by turyści współfinansowali inwestycje, z których sami korzystają.

Zmiana zapowiadana przez premiera Tuska to sygnał dla samorządów: zamiast czekać na dotacje z Warszawy, sami będziecie mogli zbierać pieniądze od odwiedzających. Projekt jest jeszcze w Sejmie, ale zapowiedź premiera sugeruje, że rzeczywistość ustawy zmienia się. Dla popularnych miast i kurortów to szansa na znaczące dodatkowe wpływy. Dla turystów, którzy zostaną objęci opłatą, to dodatkowy koszt urlopu, ale w zamian mogą liczyć na lepszą infrastrukturę i utrzymanie atrakcji, które właśnie odwiedzają.

MJ

Marek Jankowski

Kraj i świat

Tłumaczy krajowe i światowe wydarzenia w lokalnym kontekście.

Wszystkie teksty autora →

Bądź na bieżąco

Najważniejsze informacje z miasta i regionu prosto na Twój e-mail. Bez spamu, możesz wypisać się w każdej chwili.