Polska podpisała gigantyczną umowę na pociski Piorun. Osiem miliardów złotych dla przemysłu zbrojeniowego
Polska Agencja Uzbrojenia podpisała 24 sierpnia historyczną umowę ramową o wartości 8 miliardów złotych na dostawę tysięcy przeciwlotniczych zestawów Piorun dla Polski i trzech sojuszników NATO. To największy kontrakt w historii na tę broń.
Historia sukcesu polskiego przemysłu zbrojeniowego
W poniedziałek, 24 sierpnia, Agencja Uzbrojenia podpisała z zakładami Mesko umowę ramową na dostarczenie przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Piorun dla polskiej armii oraz trzech innych państw NATO, to jest Litwy, Łotwy i Norwegii. Sierpniowa umowa ramowa ma maksymalną wartość 8 miliardów złotych i stanowi największą w historii umowę na tę broń. To przełomowy moment dla polskiego sektora obronnego, który coraz wyraźniej pozycjonuje się jako poważny gracz europejskiego rynku zbrojeniowego.
Konsorcjum państw NATO zamiast konsorcjum firm
Podpisanie umowy odbyło się uroczystościach w zakładach MESKO w Skarżysku-Kamiennej. W uroczystości wziął udział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Najistotniejsza jest sama struktura transakcji, która stanowi precedens w skali międzynarodowej. Jest to pierwsza umowa, w której konsorcjum tworzą nie firmy, ale państwa. Przedmiotem porozumienia są nie tylko same pociski i mechanizmy startowe, lecz także symulatory oraz pakiety szkoleniowe i logistyczne.
Skarżyskie Mesko dostarczy tysiące zestawów Piorun nie tylko dla Wojska Polskiego, ale też dla Litwy, Łotwy i Norwegii. Realizacja całości umowy ma się skończyć do roku 2030, zaś aż 80 procent wyprodukowanych zestawów i pocisków ma zostać w Polsce. To dla polskiego przemysłu oznacza znaczące inwestycje w zdolności produkcyjne i zatrudnienie.
Piorun sprawdzony w boju
Piorun to przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy produkcji polskiej bardzo krótkiego zasięgu, przeznaczony do niszczenia nisko lecących statków powietrznych, opracowany i produkowany przez firmę Mesko. System ten został wykorzystany w wojnie Ukrainy z Rosją. Praktyczne doświadczenie z pola walki stanowiło kluczowy argument dla sojuszników decydujących się na zakup tej broni.
Poza maszynami załogowymi Pioruny są skutecznie wykorzystywane do strącania dronów, które w ostatnim czasie stanowią główną siłę uderzeniową Rosji. Pioruny służą w armiach Belgii, Estonii, Gruzji, Łotwy, Litwy, Mołdawii, Norwegii, Polski, Szwecji, Ukrainy, a nawet USA. To dowód na to, że polska broń zdobyła międzynarodowe uznanie nie ze względu na marketing, lecz dzięki faktycznej efektywności.
Finansowanie i perspektywy rozwoju
Historyczna umowa jest finansowana w dużej mierze z unijnych pożyczek. To oznacza, że polska armia i przemysł mogą liczyć na europejskie wsparcie przy modernizacji wyposażenia. Zgodnie z deklaracjami, umowa wykonawcza otwierająca drogę do produkcji ma zostać podpisana w najbliższych tygodniach, prawdopodobnie podczas Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że jest to pokaz tego, że Polska może być eksporterem uzbrojenia. Umowa na Pioruny to nie tylko bezpośrednio wzrost obronności Polski i sojuszników, ale także inwestycja w przyszłość polskiego przemysłu, który coraz bardziej pozycjonuje się jako kluczowy dostawca sprzętu militarnego w Europie Środkowo-Wschodniej i dla całego NATO.



