Sobota, 25 lipca 2026
GM Gazeta Miejscowa Twoje miasto, Twoje sprawy
Kraj

Rozłam w PiS przyspiesza polityczne przetasowania. Ponad trzydziestu parlamentarzystów Morawieckiego opuściło partię

Po upływie ultimatum w czwartek o północy ponad trzydziestu posłów Prawa i Sprawiedliwości zrezygnowało z członkostwa w partii. Rozłam związany ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego stanowi punkt zwrotny dla polskiej prawicy.

Rozłam w PiS przyspiesza polityczne przetasowania. Ponad trzydziestu parlamentarzystów Morawieckiego opuściło partię
Fot. Christian Wasserfallen / Pexels
Zaraz wyszukam aktualne tematy z Polski, aby napisać rzetelny artykuł.Na podstawie wyszukanych wiadomości widzę, że głównym tematem dnia są wydarzenia w PiS i rozłam w partii związany z Mateuszem Morawieckim. Wyszukam jeszcze bardziej szczegółowe informacje na ten temat, żeby mieć precyzyjne fakty do artykułu.Doskonale. Mam już wystarczająco danych do napisania artykułu. Oto materiał prasowy:

Ponad trzydziestu posłów opuścił Prawo i Sprawiedliwość

Jarosław Kaczyński oświadczył, że ponad trzydziestu posłów zrezygnowało z członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości, nie podpisawszy deklaracji wymaganej od wszystkich członków partii. Na odchodne rzucił: "Już po wszystkim". To moment przełomowy w dziejach jednej z największych partii w Polsce, której towarzyszyły tygodnie napięć wewnętrznych i ostatecznie nieuchronna konfrontacja.

Rozłam w Prawie i Sprawiedliwości staje się faktem, a prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował w piątek, że ponad trzydziestu parlamentarzystów zrezygnowało z członkostwa w partii. Decyzja dotyczy posłów, którzy nie podpisali wymaganego przez kierownictwo PiS oświadczenia o nienależeniu do stowarzyszeń politycznych.

Ostateczny termin i ultimatum Kaczyńskiego

W czwartek o północy upłynął termin ultimatum postawionego przez władze partyjne. Było to możliwość dla polityków, aby złożyli wymagane "lojalki" potwierdzające, że nie będą działać w ramach stowarzyszeń niezwiązanych bezpośrednio z PiS. Wszyscy wiedzieli o konsekwencjach niedostosowania się do tej decyzji.

Konfrontacja sięgnęła szczytowego napięcia w czwartek 23 lipca, kiedy w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej doszło do blisko trzygodzinnego spotkania Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim, gdzie prezes partii przedstawił byłemu premierowi szereg kompromisowych propozycji, jednak rozmowy nie zakończyły się porozumieniem.

Mateusz Morawiecki i jego stowarzyszenie "Rozwój Plus"

Powodem konfliktu jest rewolta wokół stowarzyszenia "Rozwój Plus", na którego czele stoi były premier Mateusz Morawiecki. To stowarzyszenie miało być platformą dla budowania nowego wizerunku i zdobywania poparcia społecznego spoza tradycyjnego elektoratu prawicy.

Były premier konsekwentnie odmawiał podporządkowania się żądaniom kierownictwa. Jacek Sasin od razu podporządkował się poleceniu Jarosława Kaczyńskiego, natomiast Mateusz Morawiecki poszedł inną drogą, zapowiadając, że nie zamierza zamykać założonego przez siebie stowarzyszenia "Rozwój Plus". W ostatnim piśmie do Kaczyńskiego Morawiecki podkreślał, że do ostatniej chwili walczyło się o jedność obozu PiS i jeszcze rano wysłał list z kolejnymi propozycjami.

Plany Morawieckiego na budowę nowej partii

Przemysław Czarnek stwierdził, że Morawiecki od miesięcy przekonywał kierownictwo PiS do budowy nowej partii, argumentując możliwością pozyskania elektoratu z lewej strony sceny politycznej, a jego ambicje polityczne nie mieściły się w ramach PiS. Wiceprezes PiS sugerował, że były premier swoje plany zdołał przekonać do prawie czterdziestu posłów.

Czarnek ocenił, że Mateusz Morawiecki od dawna planował budowę nowej partii politycznej, a kilkudziesięciu posłów zrezygnowało z członkostwa w PiS po tym, jak nie złożyli oświadczenia ws. stowarzyszenia "Rozwój Plus".

Jakie konsekwencje dla polskiej sceny politycznej?

Jeśli decyzję formalnie zatwierdzi w przyszłym tygodniu Komitet Polityczny PiS, będzie to jeden z największych podziałów w historii ugrupowania. Wypchnięcie frakcji Mateusza Morawieckiego z PiS rozpoczyna polityczne przetasowania, jakich polska prawica nie widziała od lat, a stawką są nie tylko wyborcy i dominacja po prawej stronie, ale również przyszłe koalicje, a nawet rola PSL i Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Wśród polityków, którzy opuścili PiS znaleźli się: Marcin Horała, Szymon Szynkowski vel Sęk, Janusz Cieszyński, Paweł Jabłoński, Anna Kwiecień, Łukasz Kmita, Ryszard Terlecki, Mirosława Stachowiak-Różecka, Agnieszka Ścigaj i wielu innych parlamentarzystów. To są doświadczeni politycy, wiele lat działające w strukturach PiS.

Najnowsza karta historii Prawa i Sprawiedliwości będzie miała długofalowe skutki dla nowego roku wyborczego 2027, w którym będą odbywać się wybory parlamentarne. Rozłam wewnątrz partii, która przez osiem lat rządziła Polską, zmienia mapę polityczną kraju i otwiera pytania o przyszły kształt polskiej prawicy.

MJ

Marek Jankowski

Kraj i świat

Tłumaczy krajowe i światowe wydarzenia w lokalnym kontekście.

Wszystkie teksty autora →

Bądź na bieżąco

Najważniejsze informacje z miasta i regionu prosto na Twój e-mail. Bez spamu, możesz wypisać się w każdej chwili.