Niemal 1,5 tysiąca interwencji strażaków. Potężne burze pustoszą Polskę
Ponad 1500 zgłoszeń w niedzielę wieczorem, powalone drzewa, zalane drogi i domy. Nawałnice przeszły nad cały kraj, a służby ratunkowe mają pełne ręce roboty, szczególnie w Małopolsce, Śląsku i Lubelskiem.
Armagedon pogodowy nad Polską
Niedziela 19 lipca przyniiosła Polsce intensywne burze towarzyszące silnemu wiatrowi, ulewom deszczu i gradom. Do godz. 20 Państwowa Straż Pożarna odnotowała ponad 1500 zgłoszeń w związku z frontem burzowym. To był jeden z najtrudniejszych dni dla służb ratunkowych w minionych tygodniach.
Skutkami potężnych burz były powalone drzewa, zalane drogi, podtopienia i przerwy w dostawie prądu. W wielu miejscowościach intensywny deszcz zalał posesje, a grad osiągał rozmiary zbliżone do orzechów włoskich. Mieszkańcy trafiająscy na drogi stanęli przed nieprzejezdnymi przejazdy zawalenymi przez konary i całe drzewa.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego i drugiego stopnia przed burzami dla 15 województw. W wielu regionach prognozowano burze z gradobiciami, silnymi porywami wiatru do 85-100 km/h i ekstremalne opady.
Najgorsza sytuacja w trzech województwach
Mapa interwencji jasno pokazuje, gdzie problem był największy. Najwięcej interwencji odnotowano w woj. małopolskim - 620, śląskim - 370 i lubelskim - 227. W województwie małopolskim strażacy byli niezwykle zajęci przez cały dzień i wieczór.
Strażacy z Małopolski przeprowadzili ponad 600 interwencji. Działania funkcjonariuszy głównie polegały na udrażnianiu przepustów, usuwaniu połamanych gałęzi i drzew. W powiecie bielskim sytuacja była szczególnie poważna, a służby otrzymały dziesiątki zgłoszeń tylko z tego terenu.
Zagrażająca sytuacja panowała także w Lubelskiem. W województwie lubelskim lubelscy strażacy odnotowali ponad 200 zgłoszeń związanych z burzami, które w niedzielne popołudnie przechodziły nad regionem.
Poszkodowani i niebezpieczne zdarzenia
Burze nie ominęły śmiertelnych zagrożeń. W Targanicach, w powiecie wadowickim drzewo przewróciło się na bryczkę, którą podróżowało 12 osób. Poszkodowanych zostało sześć osób dorosłych. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, przekazał rzecznik Krakowskiego Komanda Wojewódzkiego Straży Pożarnej.
Zdarzenie w powiecie wadowickim pokazuje, jak nieprzewidywalne i niebezpieczne mogą być ekstremalnie gwałtowne warunki pogodowe. Kilka minut wcześniej lub później, kilka metrów dalej, a konsekwencje mogły być zdecydowanie tragiczniejsze.
Apel służb o ostrożność
Strażacy apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności i stosowanie się do ostrzeżeń pogodowych. Niebezpieczne zjawiska pogodowe prognozowane są w wielu częściach kraju, dlatego eksperci rekomendują unikanie niepotrzebnych wyjść z domu w godzinach największego ryzyka oraz monitorowanie komunikatów IMGW.
Prognozy pogody wskazują, że warunki mogą się jeszcze nie ustabilizować w ciągu kolejnych dni. Mieszkańcy południowej i centralnej Polski powinni być szczególnie czujni, a ci planujący wyjazdy ze względu na wakacje muszą dostosować swoje plany do rzeczywistej sytuacji atmosferycznej. Zalecane jest także sprawdzanie bieżących informacji drogowych, by uniknąć tras, gdzie służby pracują nad usunięciem skutków nawałnic.
Służby ratunkowe pozostają w podwyższonej gotowości i apelują, by mieszkańcy nie utrudniali im działań poprzez niepotrzebne drażniące telefony o sprawach mniej pilnych.



