Poniedziałek, 31 sierpnia 2026
GM Gazeta Miejscowa Twoje miasto, Twoje sprawy
Biznes

Inflacja przyspiesza do 3 procent. Paliwa głównym winowajcą, a domowe budżety tracą

Ceny towarów i usług wzrosły w lipcu o 3 proc. rok do roku, odbiegając od celu NBP. To przyspieszenie napędzane głównie drożejącymi paliwami grozi presją na pozostałe kategorie wydatków dla Polaków.

Inflacja przyspiesza do 3 procent. Paliwa głównym winowajcą, a domowe budżety tracą
Fot. Erik Mclean / Pexels

Inflacja ponownie przyspiesza, odbiegając od celu Banku Centralnego

Główny Urząd Statystyczny potwierdził wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2026 roku do 3 procent w ujęciu rocznym. To oznacza wyraźne przyspieszenie dinamiki wzrostu kosztów życia w stosunku do poprzednich miesięcy i drugim razem w ciągu kilku tygodni odbiegniecie od celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego, który wynosi 2,5 procent. W stosunku do czerwca tegoroczne ceny wzrosły o 0,8 procent, co sygnalizuje zmianę trendu po okresie sporego hamowania wzrostu cen.

Jeszcze w maju roczna dynamika wzrostu cen wynosiła zaledwie 2,1 procent, a w czerwcu udało się utrzymać poziom 2,5 procent, idealnie wpisujący się w założenia polityki monetarnej. Obecne dane zwiastują powrót do wyższych poziomów, które notowano na początku bieżącego roku. Dla Polaków oznacza to, że wydatki na zakupy coraz szybciej zwiększają się, a siła nabywcza złotego słabnie.

Paliwa windują statystyki wzrostu cen

Analiza poszczególnych kategorii wydatków wykazała, że za przyspieszeniem inflacji w lipcu odpowiadają przede wszystkim koszty transportu. Paliwa i smary do prywatnych środków transportu podrożały o 15,8 procent w porównaniu z lipcem zeszłego roku oraz o 13,9 procent w stosunku do czerwca tegorocznego. To znaczący skok, którego przyczyny sięgają zmian podatkowych oraz sytuacji na światowym rynku ropy naftowej.

Wzrost cen na stacjach benzynowych to nie tylko problem dla kierowców tankujących paliwo. Eksperci ostrzegają, że wyższe ceny paliw mogą z czasem przełożyć się na koszty przewozu, produkcji i dostarczania towarów do sklepów. Oznacza to, że Polacy mogą spodziewać się dalszych wzrostów cen w innych kategoriach wydatków w kolejnych miesiącach, gdy łańcuch przyczynowo-skutkowy spowoduje podwyżki w całej gospodarce.

Inflacja usługowa pozostaje problemem dla NBP

Poza paliwami do uwagi zwraca się wysoka inflacja w sektorze usług. W pierwszych miesiącach bieżącego roku usługi drożały o ponad 4,8 procent rocznie, czyli ponad czterokrotnie szybciej niż towary, które powiększały się zaledwie o 1 procent. Zjawisko to odzwierciedla presję kosztów pracy w sektorach usługowych, typową dla okresu, gdy bezrobocie pozostaje relatywnie niskie.

Dla Narodowego Banku Polskiego ta asymetria stanowi wyzwanie. Wysoka inflacja usługowa to jeden z głównych składników inflacji bazowej, czyli zmian cen bez uwzględnienia energii i żywności, którą RPP traktuje jako wskaźnik trwałości procesów inflacyjnych. To znaczenie zmusiło bank centralny do ostrożnego podejścia przy ewentualnych obniżkach stóp procentowych.

Kontekst: rynek pracy słabnie, zwiększając presję na pensje

Przyspieszenie inflacji przybywa na tle zmian na rynku pracy. W drugiej połowie pierwszego półrocza 2026 roku przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6377,1 tysięcy osób i było o 1,1 procent niższe niż rok wcześniej. Liczba ofert pracy w urzędach pracy spadła dramatycznie, porównując się poziomami z czasów pandemii. Jednocześnie górnictwo i wydobywanie notowały głęboki spadek zatrudnienia o 4,8 procent rok do roku.

Tymczasem bezrobocie rośnie. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych sięgnęła 956,2 tysięcy osób, a stopa bezrobocia wzrosła do poziomu wyższego niż rok wcześniej. Młodych ludzi dotyka szczególnie: w grupie wiekowej 15,24 lata bezrobocie wyniosło aż 12,5 procent. Ta kombinacja zmian na rynku pracy i inflacji oznacza, że wielu Polaków będzie musiało radzić sobie z podwójnym wyzwaniem: mniejszymi szansami na podwyżkę pensji w słabszącej gospodarce i rosnącymi kosztami życia.

Co dalej? Prognoza ekonomistów dla portfeli Polaków

Gospodarka Polski wykazuje oznaki osłabienia. Przyrost produkcji przemysłowej w pierwszej połowie roku wyniósł 3,9 procent, ale jednocześnie produkcja budowlana spadła o 2,9 procent rok do roku. Zaufanie w przemyśle zmniejszyło się, a wiele branż ogranicza zatrudnienie z powodu automatyzacji, rosnących kosztów pracy i zmian demograficznych.

Dla przeciętnego Polaka to oznacza, że czeka go trudniejszy okres. Wynagrodzenia rosną wolniej niż inflacja, co zmniejsza siłę nabywczą złotego. Gospodarstwa domowe, które nie mogły podnieść dochodów w poprzednich latach, będą musiały zacisnąć pasa. Jedynym potencjalnym wsparciem mogą być działania rządu, takie jak przywrócenie programu Ceny Paliwa Niżej, którego ponowne wprowadzenie rozpatruje Ministerstwo Energii na drugą połowę sierpnia, ale bez pełnego finansowania ze strony podatku od nadmiarowych zysków.

Eksperci sugerują, że Polacy powinni przygotować się na utrzymywanie się inflacji na poziomach przekraczających cel NBP przynajmniej przez kilka kolejnych miesięcy, zanim sytuacja mogłaby się ustabilizować.

KL

Katarzyna Lewandowska

Biznes i gospodarka

Śledzi lokalny rynek, firmy i ceny.

Wszystkie teksty autora →

Bądź na bieżąco

Najważniejsze informacje z miasta i regionu prosto na Twój e-mail. Bez spamu, możesz wypisać się w każdej chwili.