Inflacja przyskoczyła do 3,4 proc. Analitycy nie spodziewali się takiego skoku
Ceny towarów i usług wzrosły w sierpniu mocniej niż prognozował rynek. Głównym zagrożeniem dla portfeli Polaków są rosnące ceny paliw i perspektywa wzrostu cen żywności.
Sierpniowa inflacja wysoka ponad oczekiwania
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły w sierpniu o 3,4 proc. w ujęciu rocznym, wynika z wstępnych danych Głównego Urzędu Statystycznego. To wyraźnie wyższy odczyt niż zakładali ekonomiści, którzy spodziewali się wzrostu na poziomie 3,1 proc. Zaskoczenie jest duże, tym bardziej że poprzedni miesiąc przyniósł znacznie lepsze wiadomości, gdy inflacja w czerwcu wyniosła 2,5 proc.
W porównaniu z lipcem ceny zwiększyły się o 0,4 proc. Ten przyspieszony wzrost oznacza, że walka z drożyzną znowu się komplikuje, a Rada Polityki Pieniężnej będzie musiała dokładnie przeanalizować perspektywy na jesień.
Paliwa napędzają inflację, żywność biję cenę niżej
Głównym powodem są paliwa, drożejące już o ponad 24 proc. w skali roku. Kierowcy odczuwają to boleśnie przy każdym postoju na stacji benzynowej, a podwyżki cen paliw przełażą się także na transport i logistykę, wpływając na koszty dla firm i ostatecznie na ceny produktów w sklepach.
Pozytywnym akcentem na tym tle jest spadek cen żywności o 0,9% r/r, co daje czasową ulgę dla portfeli Polaków robiących codzienne zakupy. Jednak analitycy wskazują, że ten krótki oddech może być zwodniczy. Chodzi o ponownie rosnące ceny ropy oraz mocny wzrost notowań pszenicy na światowych rynkach, który z czasem może przełożyć się na ceny żywności.
NBP zostanie bez przestrzeni do obniżek stóp
Skok inflacji w sierpniu ma poważne konsekwencje dla polityki pieniężnej. Inflacja wciąż mieści się w dopuszczalnym paśmie odchyleń od celu NBP, ale komfortu Radzie to nie daje. Odczyt był mocniejszy od oczekiwań mimo działania programu CPN w drugiej połowie miesiąca, a od września ten efekt znika.
W połączeniu z solidnym popytem krajowym i wysoką inflacją usług praktycznie zamyka to Radzie przestrzeń do luzowania polityki pieniężnej, więc stopy powinny zostać na poziomie 3,75 proc. do końca roku. To oznacza, że w najbliższych miesiącach nie należy spodziewać się obniżek stóp procentowych, które mogłyby ulgę przynieść kredytobiorcom.
Znaczenie dla Polaków i prognoz na kolejne miesiące
Sierpniowe dane inflacyjne mają znaczenie wykraczające poza same wskaźniki statystyczne. Wyższe ceny paliw, rosnące ceny usług i potencjalny wzrost cen żywności to bezpośrednie zagrożenia dla siły nabywczej milionów gospodarstw domowych. Szczególnie obciążająco wirować będzie to dla osób na niskich dochodach, dla których wydatki na paliwa, energię i żywność stanowią znaczący udział budżetu.
Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian CPI, wzrósł, ale liczne krótkookresowe szoki mogą przejściowo podbić inflację, choć w perspektywie długoterminowej eksperty nie widają zagrożeń dla stabilności cen.
Rynki pracowały już nad wyceniowaniem wyższych oczekiwań inflacyjnych, a banki przygotowują się do utrzymania wysokich stóp procentowych. Dla przedsiębiorców inflacja oznacza też wyzwania w planowaniu kosztów i prognozowaniu zysków. Tym bardziej warto śledzić kolejne dane GUS i komunikaty Rady Polityki Pieniężnej, które wyjaśnią, czy sierpniowy skok to anomalia czy początek nowego trendu.



