Polscy siatkarze obronili złoto Ligi Narodów. Dramatyczny finał w Ningbo
Reprezentacja Polski pokonała USA 3,2 w finale Ligi Narodów siatkarzy i po raz drugi z rzędu zdobyła największe trofeum tych rozgrywek. W decydującym starciu w chińskim Ningbo Biało-Czerwoni wygrali tie-breaka 15,10 po zaciętej batalii.
Polska pokonała USA 3,2 w finale Ligi Narodów 2026 i jako pierwsza w historii zdobyła trzecie złoto tych rozgrywek
Turniej finałowy rozegrany w Ningbo w dniach 29 lipca, 2 sierpnia przyniósł triumf polskim siatkarzom. W emocjonującym finale rozegranym w chińskim Ningbo Biało-Czerwoni pokonali Stany Zjednoczone 3,2, kończąc turniej w mistrzowskim stylu po jednym z najbardziej zaciętych meczów całej edycji. Polacy przegrywali 1,2, zdołali jednak doprowadzić do tie-breaka, w którym pokonali rywali 15,10.
Obronili tytuł wywalczony przed rokiem, pokonując w finale USA 3,2, powtórzyli tym samym wyczyn Rosji, która dotychczas jako jedyna zdołała obronić tytuł w tych rozgrywkach (2018-2019). Dla polskiej siatkówki to niesamowity sukces, zwłaszcza że droga do finału była zmienna.
Wolny początek, potem dominacja
Biało-Czerwoni w tegorocznej edycji rozgrywek rozkręcali się wolno. W turnieju w chińskim Linyi przegrali dwa z pierwszych trzech meczów, ulegając Słowenii i ostatecznie niepokonanej w całej fazie interkontynentalnej Japonii. To był jednak czas testów, a w szeregach obrońców tytułu brakowało największych gwiazd.
Na turnieje w Gliwicach i Chicago trener Nikola Grbić sięgnął już po gwiazdy i efekt był piorunujący. Polacy wygrali wszystkie dziewięć spotkań do końca tego etapu rozgrywek. To nastawiło Biało-Czerwonych na zwycięski tor.
Fornal i blok. Kluczowe elementy na drodze do trofeum
Od początku finału kapitalnie we wszystkich elementach siatkarskich wyglądał Fornal. Na początku niedzielnego meczu siatkarzy Nikoli Grbicia zaskoczył zagrywką Jake Hanes, ale szybko doprowadzili do remisu 6,6. Rywale od początku celowali zagrywką w Wilfredo Leona, ale polski przyjmujący odpowiedział asem serwisowym i znakomitymi atakami. Po kolejnym asie serwisowym Leona Biało-Czerwoni wygrywali już 19,15.
Świetnie funkcjonował polski blok i podopieczni trenera Nikoli Grbicia prowadzili 12,7 w decydującym tie-breaku. To zadecydowało o losach spotkania.
Trzecie złoto dla Polski, żaden inny kraj tego nie osiągnął
Polacy mają zatem w kolekcji trzy złota Ligi Narodów (2023, 2025, 2026), srebro (2021) i trzy brązowe medale (2019, 2022, 2024). W ośmiu rozegranych edycjach tylko raz nie stanęli na podium. To pokazuje dominację reprezentacji Polski w ostatnich latach.
Od 2019 roku reprezentacja Polski w każdej z kolejnych edycji zdobywała medale, brąz (2019), srebro (2021), brąz (2022), złoto (2023), brąz (2024), złoto (2025), złoto (2026). Żaden inny kraj nie zdołał wcześniej zdobyć trzech tytułów w Lidze Narodów.
Świętowanie godne mistrzyń
Sukces zawodnicy trenera Nikoli Grbicia świętowali nie tylko w hali. Humory dopisywały im też między innymi w hotelu. W korytarzu stworzyli żywy pociąg, tańcząc i śpiewając przy tym piosenkę "Jedzie pociąg z daleka" Ryszarda Rynkowskiego. Radość po zwycięstwie było widać w każdej chwili.
Ameryka miała szanse, ale Polacy pokazali, dlaczego są rozpoznawanym już na całym świecie siatkarskim mocarstwem. Na przestrzeni ośmiu lat zdobyli siedem medali, z czego trzy złote. To niedość osiągnięcie dla jednej kadencji trenera i pokolenia siatkarzy.



